Panie Jezu,
zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego.
Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem.
Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.
Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek.
Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku.
Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie.
Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc.
Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi.
Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
Setki głównych mediów, tysiące portali - świat pisze o ludobójcach z UPA!
Borys Tynka - Dzieci Wołynia
"Maleńkie dzieci nieraz nie rozumiały śmierci i tkwiły przy zwłokach matki, płacząc i dopominając się o jej reakcję. W osadzie Chrynów (pow. Włodzimierz) półtoraroczne dziecko Jana i Marzanny Blicharzów z odrąbaną ręką pełzało po martwej matce, wołając „mama", zaś siedmiomiesięczne dziecko Wacława i Jadwigi Demków z Jadwigina (pow. Łuck) ssało pierś martwej matki.
Dzieci starsze same przyłączały się do uchodźców albo były zabierane przez zorganizowane grupy Polaków, którzy po napadzie wracali zabrać do miasta niedobitki i pochować zamordowanych. W takich okolicznościach ocalało sześcioro sierot po zamordowanych Kuncach z Ziemlicy (pow. Włodziemierz Woł.).
"We wsi Sytnica (pow. Łuck) dwoje dzieci Władysława i Janiny Hulkiewiczów, jedno sześcioletnie, drugie sześciomiesięczne, banderowcy żywcem zakopali; w osadzie leśnej Małuszka (pow. Kostopol) 13-letniemu Stasiowi Wojciechowskiemu zadano 19 ran kłutych i duszono go sznurkiem; we wsi Zamlicze (pow. Horochów) pięcioro dzieci Usarskich porąbano siekierami, niemowlęciu połamano wszystkie kosteczki i gnojem zatkano usta; w Wiśniowcu Nowym (pow. Krzemieniec) dziecko-noworodek Antoniego i Feli Kozakowskich zostało rozbite o ścianę domu (ten sposób zabijania małych dzieci był bardzo częsty); we wsi Swinarzyn (pow. Kowel) paroletni synek Lipskich został przybity do stołu za język, a pozostałe rodzeństwo zostało wrzucone do studni; w kolonii Czmykos Janince Kotas, lat 12, znajomy Ukrainiec ze wsi Czmykos odrąbał nogi w połowie łydek, zmarła z wykrwawienia w rowie przysypana cienką warstwą ziemi"
„Małe dzieci z ustami przeciętymi od ucha do ucha. Kobiety wbijane na pal, mężczyźni rozrywani końmi. Odcinanie po kolei wszystkich członków przed zadaniem śmierci” – relacjonuje ks. Józef Kuczyński, proboszcz w Dederkałach (pow. krzemieniecki)"
"W sierpniu 1943 r. w szpitalu w Równem przebywała 11-letnia dziewczynka z wykłutymi oczami. W szpitalu w Sarnach leczony był syn gajowego z kolonii Chinocze czteroletni Romek, któremu upowcy w czerwcu 1943 r. obcięli obie nóżki, a oboje rodziców zamordowali. U wielu dzieci pozostały rozległe oszpecające blizny po oparzeniach w płonących zabudowaniach oraz po ranach, jak np. u Henia Janaczka z kolonii Siomaki (pow. Kowel)"
"Podczas napadu w Wigilię Bożego Narodzenia w 1943 r. na Polaków w Ołyce (pow. Łuck) w jednym z domów, gdzie zebrała się grupka osób, upowcy kazali trzymać świecę małemu synkowi Balbiny Mroczkowej i oświetlać mordowanie jego matki, brata i innych osób. Na koniec mordu trzymający świecę otrzymał cios siekierą w głowę i stracił oko"
Po takich przeżyciach nie wszystkie dzieci wróciły do równowagi psychicznej. 14-letnia Stanisława Kasperkiewicz, ranna w napadzie w 1943 r. w kolonii Siomaki (pow. Kowel), wprawdzie wyleczyła się z ciężkich obrażeń w szpitalu w Kowlu, ale nie zniosła ciężaru obecności przy makabrycznym mordowaniu rodziców – w 1945 r. zmarła w szpitalu psychiatrycznym. Michalina Kownacka, lat dwa, z kolonii Chaitówka (pow. Łuck) straciła na zawsze mowę na skutek szoku doznanego podczas ucieczki od upowców, gdy matka czołgająca się w bruzdach ziemniaczanych ciągnęła ją za rękę.
Krzyk z legnickiego tabernakulum. 10 lat od cudu eucharystycznego [WYWIAD]
''Cuda eucharystyczne to krzyk Pana Boga, który próbuje przebić się przez tę medialną narrację.
Żyjemy w kulturze samorozwoju, gdzie liczy się tylko „ja”. Zginął czynnik ofiary, bez którego Kościół i rodzina nie przetrwają.
Przypominając nam o Swojej agonii, Bóg przypomina o ofierze.''
Prezydent Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego
Odebrał, czy powiedział, że odbierze i na gadaniu się skończyło?
AI mówi…Kto poprowadzi Polskę do przebudzenia.
Zapytaj Pana Boga o to samo, a nie maszyny. Tylko Bóg zna odpowiedź.
SŁOWO BOŻE NA DZIŚ Środa, 17 czerwca 2026 WSPOMNIENIE ŚW. ALBERTA CHMIELOWSKIEGO
KOMENTARZ
Na pokaz czy w ukryciu?
„Pozostać w ukryciu czy się pokazać?” – to pytanie, które dotyczy wielu różnych dziedzin życia. W przypadku modlitwy sprawa jest jednoznaczna. Nikt z nas się nie modli, aby się pochwalić, ale jednocześnie nie da się zredukować modlitwy tylko do sprawy osobistej, bo modlitwa wspólnotowa ma także wielką wartość. Ważne jest, aby nie przeciwstawiać ich sobie, ale aby wzajemnie się uzupełniały.
Jezu! Ty jesteś Mistrzem modlitwy. Modliłeś się zarówno na osobności, jak i razem z innymi ludźmi. Wskaż mi, w jaki sposób moja modlitwa osobista i wspólnotowa mogą się uzupełniać.
facebook.com/reel/1557054996004889
Urszula Rok Promil dewiantów mówisz, a ile milionów ich popiera, oddaje głos na tych, którzy uchwalają bezbożne prawa? To nie promile, ale miliony odpowiedzialnych za co się wyprawia, Polaków i Polek. Odpowiedzialność będzie zbiorowa za zło.
Zapraszam na najnowszy wywiad Rozmowa m.in. o pakcie migracyjnym, relacjach i sojuszu z Ukrainą, …
Zmiana nazwy partii to dobry pomysł, żeby nie kojarzyć z Mentzenem.
Kremacja zmarłych – praktyka godna potępienia.
Co się dzieję z duszą po kremacji. youtube.com/watch?v=iaPICMVdRG0
Kremacja zmarłych – praktyka godna potępienia.
Czytałem, że dusza bardzo cierpi, gdy ciało jest kremowane.
Dwunastolatek ze Śląska wyjeżdża do Włoch by zostać Prymasem Polski
Oficjalnie kard. August Hlond zmarł 22 października 1948 r. w warszawskim Szpitalu Sióstr Elżbietanek w wyniku powikłań pooperacyjnych po zapaleniu wyrostka robaczkowego.
Okoliczności te od lat budzą jednak kontrowersje i podejrzenia o otrucie przez ówczesne służby.
Najważniejsze szczegóły tej sprawy:
Oficjalna wersja: Przyczyną zgonu 67-letniego prymasa było ostre zapalenie wyrostka robaczkowego i powikłania, które wymusiły przeprowadzenie dwóch operacji.
Podejrzenia i poszlaki: Już w trakcie pogrzebu pojawiły się pogłoski, że prymasa miano celowo otruć w trakcie hospitalizacji. Wskazywano na możliwość zakażenia jamy otrzewnej przez jednego z asystentów chirurga.
Śledztwo IPN: W 2018 roku, w związku z toczącym się procesem beatyfikacyjnym oraz wnioskiem wicepostulatora ks. Bogusława Kozioła, pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej wszczął postępowanie sprawdzające, aby wyjaśnić, czy do śmierci hierarchy faktycznie mogli przyczynić się funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. [1]
Powstań Przyjaciółko ma - Przepiękny taniec sióstr zakonnych Lednica 2026
Lednica to piękne religijne przeżycie, byłem 2 razy.
4 czerwca - Boże Ciało.
Nie chodzi o to, aby przejść się z innymi wiernymi w religijnym korowodzie, ale żeby iść za Jezusem każdego dnia w jednym kierunku – do Nieba.
Ogromne zagrożenie z Ukrainy! Polskie służby w gotowości!
Zagrożenie z Ukrainy już teraz jest ogromne, a CBŚP w skali roku przejmuje tysiące sztuk nielegalnej broni palnej.
Największym niebezpieczeństwem dla Polski jest możliwość przenikania nielegalnej broni do zorganizowanych grup przestępczych oraz środowisk ekstremistycznych.
Broń pochodząca z terenów objętych wojną może zostać wykorzystana do zamachów, rozbojów czy działalności terrorystycznej.
Czy w Boże Ciało trzeba iść do kościoła?
Niektórzy, wybierając się na procesję, rezygnują z pójścia na Mszę świętą i zaciągają sobie grzech ciężki.
Znak krzyża. To najkrótsza modlitwa do Trójcy Świętej
IS 2201 Tak mnie uczył mój już śp. spowiednik: pamiętaj, zaczynaj dzień o znaku Krzyża.