baran katolicki -HMM powiem tak weź pod uwagę to że jest on św .Karolem pośród aniołów w niebie i pomódl się aby ukazał Ci drogę do nieba bo jest Ci potrzebna .
wacula25wp.pl JPII zagrany przez Karola Wojtyłę rzeczywiście jest kamieniem milowym zamiast być kamieniem węgielnym. Czy dostrzegasz rażące podobieństwo Grzegorza Rysia do Karola Wojtyły ?
youtube.com/watch?v=B-GHYCqA_xk Pan/ksiądz/ Jacek Międlar twardo stąpa po tej ziemi i z Bożą pomocą zachowuje się jak trzeba na te barbarzyńskie czasy.
V.R.S. "Upadły ksiądz" w odniesieniu do osoby Jacka Międlara to chybiony osąd. Pamiętam, że kiedy był księdzem miał na pieńku z zakonnym "posoborowiem".
youtube.com/watch?v=B-GHYCqA_xk Pan/ksiądz/ Jacek Międlar twardo stąpa po tej ziemi i z Bożą pomocą zachowuje się jak trzeba na te barbarzyńskie czasy.
Partyzanci NSZ Przecież ksiądz Michał ma pełnowartościowy Sakrament Kapłaństwa udzielony przez Bp. Adama Śmigielskiego. Po co miałby dublować swoje święcenia kapłańskie? Jeśli pójdziemy tą selekcją to walą się nam w gruzy wszystkie Sakramenty święte udzielone po SWII. Dla mnie to niezrozumiała partyzantka.
Ireno, zostaliśmy stworzeni na zewnątrz Boga/Kreatora/. Zrozumienie i zaakceptowanie tej prawdy dogmatycznej to fundamentalna przepustka do katolickiego zbawienia.
V.R.S. Trzeba jednak przyznać, że pomysł na brewiarz literacki jest przedsięwzięciem nadzwyczaj ciekawym. Samo słowo breviarium to nic innego jak skrót. Tutaj mamy do czynienia akurat ze skróconym kanonem kultury cywilizacji łacińskiej, w której mamy zaszczyt istnieć. Czy jest to celowa profanacja brewiarza liturgicznego ??? Chyba nie.
" Antologia kanonu literatury klasycznej w formie literackiego brewiarza – 365 tekstów do codziennej lektury" "Breviarium, w sposób oczywisty, nawiązuje do brewiarza, czyli podręcznej książki służącą do codziennej modlitwy kapłana lub mnicha, przede wszystkim przez taką „brewiarzową” formę codziennego obcowania czytelnika z tekstem, którego fragmenty zostały podzielone na kolejne dni tygodnia w ciągu całego roku. Zamysł jest jasny i konsekwentny: chcąc poznać kanon, nie powinniśmy przyswajać od razu całego ogromu treści, lecz regularnie obcować z utworami stanowiącymi fundament kultury. Zupełnie tak, jak mnich, który dzięki brewiarzowi, nieustannie obcuje z modlitwami Kościoła, psalmami oraz innymi partiami Pisma Świętego. Chodzi tu o „oddychanie” kulturą klasyczną, podobnie jak mnich „oddycha” modlitwą brewiarzową." --- Znaczy się: świadoma i celowa profanacja.
Jeśli zgodzisz się na pusty krzyż w swoim życiu to tym samym zgadzasz się na bycie doczesnym gojem/człekopodobnym zwierzęciem/. Twoje cierpienie/życie/ nie ma sensu bez wyraźnej PASYJKI ukrzyżowanego CHRYSTUSA.
TomUrb Bynajmniej nie chodzi tutaj o mojszą czy twojszą rację lecz chodzi o to abyśmy nie pozwalali sobie na publiczną profanację katolickiego krucyfiksu zadawalając się pustym krzyżem. Różnicę pomiędzy pustym krzyżem a krucyfiksem stanowi ukrzyżowany Chrystus.
Pusty krzyż nadal jest krzyżem i kojarzy się wszystkim jednoznacznie. O ile się nie mylę, to krzyże na wieżach kościołów też nie mają pasyjki. Nie sprowadzajmy tego wszystkiego do klasycznego "mój krzyż jest mojszy".
Jeśli zgodzisz się na pusty krzyż w swoim życiu to tym samym zgadzasz się na bycie doczesnym gojem/człekopodobnym zwierzęciem/. Twoje cierpienie/życie/ nie ma sensu bez wyraźnej PASYJKI ukrzyżowanego CHRYSTUSA.
Naprawdę, wielkim błędem jest uznawanie świętości Jana Pawła II. Ci, którzy to robią, to albo przez jakiś upór, albo mają klapki na oczach, albo przez ślepe uwielbienie papieża Polaka, albo....nie wiadomo, jeszcze dlaczego. Ale katolik powinien mieć oczy otwarte na prawdę.