José Antonio Ortega: „Akceptacja i normalizacja grzechu są w Kościele nie do zniesienia”.
Czy mógłby Pan krótko opisać okoliczności, w jakich doszło do tych zdarzeń?
Stowarzyszenie „ICHTYS”, które organizuje wydarzenia, warsztaty i msze „powitalne” dla społeczności LGBTQ+, odprawiło mszę świętą 15 listopada w kościele Santa María la Real. Ten sam kościół, zaledwie tydzień wcześniej, odmówił odprawienia obrzędów pogrzebowych młodym ofiarom komunistycznego i socjalistycznego terroryzmu, co stanowi naruszenie Kodeksu Prawa Kanonicznego. Grupa niezadowolonych młodych ludzi z grupy Orate podeszła do kościoła, aby dowiedzieć się, o co dokładnie chodzi (nie było jasne, czy to msza, prelekcja, itd.). Rzeczywiście, potwierdzając nasze podejrzenia, było to wydarzenie powitalne dla społeczności LGBTQ+, ale nie z zamiarem oświecenia ich światłem Chrystusa i Jego Ewangelii ani nawrócenia, ale z wyraźnym zamiarem utrwalenia ich grzechu i umożliwienia im dalszego, dumnego życia w nim.
Odkrywszy, że to Msza Święta, my, młodzi, zamierzaliśmy działać na końcu, ale biorąc pod uwagę liczne nadużycia liturgiczne i groteskowy spektakl rozgrywający się przed nami podczas Modlitwy Wiernych – kiedy parafianie mogli (za zgodą księdza) składać coraz dłuższe i heretyckie prośby osobiste – postanowiłem interweniować i upomnieć księdza za nielojalność wobec Chrystusa i jego posługi. Oczywiście, nie mogliśmy dłużej znosić tej hańby, więc postanowiliśmy działać natychmiast (zamiast czekać do końca Mszy Świętej), a następnie opuścić kościół.
Dlaczego tak ostro potępił obronę praw LGBT w niektórych kręgach Kościoła?
Akceptacja i normalizacja grzechu są w Kościele niedopuszczalne. Czy ktokolwiek wyobraża sobie ołtarz ozdobiony flagą popierającą aborcję? Szczerze mówiąc, gdy tylko dowiedziałem się o tym wydarzeniu lub mszy, nie wahałem się ani chwili co do swoich zamiarów. Wierzę, że infiltracja kwestii LGBT i ideologii gender, będące konsekwencją coraz bardziej modernistycznego Kościoła, jest jednym z głównych problemów, z jakimi się dziś borykamy i należy się nim natychmiast zająć. Wystarczy spojrzeć na Europę Północną i niemieckich biskupów. Hiszpania, „młot heretyków, kolebka świętego Ignacego, światło Trydentu…”, ta sama Hiszpania, ten sam hiszpański Kościół nie może być postrzegany jako prostytutka lub sprzedany światu i świeckości za 30 srebrników.
Dlaczego dla katolików ważne jest reagowanie na tuszowanie grzechu?
Chrystus, mając ku temu okazję, nie wahał się ani chwili, by głosić Prawdę, chwycić za bicz i użyć go w Świątyni przeciwko wszystkim Żydom, którzy do niej wchodzili. Taką postawę powinien przyjąć każdy katolik w obliczu tak haniebnych i barbarzyńskich czynów. Jeśli ktokolwiek myśli, że w takich przypadkach odpowiedzią jest dialog i pokojowe, demokratyczne rozwiązanie… wybrał niewłaściwą religię. Naszej religii broni się "mieczem i różańcem w dłoni", a nie „hipisowskim” katolicyzmem, który próbują nam wcisnąć moderniści. Podobną postawę prezentowali apostołowie, którzy pomimo prześladowań i gróźb śmierci ze strony Żydów, kontynuowali głoszenie Ewangelii, nie zważając na konsekwencje.Mamy za sobą legion świętych i męczenników, którzy beznamiętnie obserwują nasze czyny. Musimy stanąć na wysokości zadania i, żeby było jasne, nie da się tego osiągnąć przez połowiczne poświęcenie i głupotę.
Czy spodziewał się Pan takiej reakcji na swoją skargę i tego, że nagranie stanie się viralem?
Spodziewałem się, że ukaże się w jakiejś gazecie i stanie się viralem w mediach społecznościowych, ale z pewnością nie spodziewałem się, że znajdę się w wiadomościach, że główne kanały telewizyjne skontaktują się ze mną, żeby wystąpić na żywo (z czym oczywiście nie chcemy współpracować) i że moja relacja znajdzie się na pierwszych stronach dziesiątek renomowanych gazet ogólnopolskich.
Czy otrzymałeś wiele wyrazów wsparcia?
Wiele: setki tysięcy wyrazów wsparcia, zarówno online, jak i osobiście. Wsparcie od przyjaciół, znajomych, parafian i księży z całego świata, którzy po prostu zobaczyli film i skontaktowali się ze mną, aby mi pogratulować. Te wyrazy wsparcia napełniają mnie nadzieją i skłaniają do refleksji, że w Kościele wciąż istnieje pewien opór… Teraz pozostaje tylko podjęcie zdecydowanych działań i, jeśli to możliwe, aby to nie świeccy musieli nauczać zdrowej doktryny księży i biskupów.
A czy spotkałeś się z obelgami i groźbami?
Oprócz komplementów otrzymuję również setki i tysiące obelg, gróźb, presji ze strony mediów i mediów społecznościowych itd. Jak możesz sobie wyobrazić, nie obchodzi mnie, co mówią ci ludzie, zwłaszcza dlatego, że: 1) się mylą; 2) nie postawili nogi w kościele od czasu swojej Pierwszej Komunii.
Czy chcesz coś dodać lub wyjaśnić?
Zachęcam wszystkich czytelników, zwłaszcza młodszych, do podjęcia kroku i aktywnej współpracy z grupami takimi jak Orate, które bronią Tradycji Latynoskiej i Kościelnej. Zachęcam również Was do podjęcia kroku i aktywnego uczestnictwa w patriotycznej organizacji, którą uznacie za najbardziej odpowiednią. Co powiecie swoim dzieciom, gdy zapytają Was, co robiliście, gdy Hiszpania, Europa i Kościół chyliły się ku upadkowi?
Javier Navascués - José Antonio Ortega: “La aceptación y la …